System na drugiej partycji - łatwo, szybko i bez ruszania tyłka z pulpitu.

Dodano 14 lutego 2012, 00:28:53 w kategorii Hał tu IT Techblog . 10 komentarzy

Hej! Nie odzywałem się kupę czasu, ale to wcale nie znaczy, że zapomniałem - po prostu tak wyszło.

Dzisiaj dowiecie się, jak można, mając trochę mózgu, chwilkę czasu i wolne miejsce na dysku, postawić dowolny (no, nie całkiem) system bez wychodzenia z bieżącego systemu.

UWAGA!: Instrukcje podane w tym poradniku wykonujesz tylko i wyłącznie na swoją odpowiedzialność. Redakcja bloga nie ponosi żadnej odpowiedzialność za wszelkie uszkodzenia i utratę danych, wynikłe z niewłaściwego stosowania poniższych kroków.

Małego disclaimera mając już za sobą, możemy przejść do rzeczy. Potrzebne nam będą:

  • Obraz ISO płyty instalacyjnej systemu
  • VirtualBox LUB Qemu
  • Linux (dla Qemu i VirtualBox'a) lub Windows (dla VirtualBox'a)
  • Kopia tablicy partycji i MBR, najlepiej strzelić TestDiskiem (opcjonalnie, :P )

Mając już przygotowane wszystkie elementy, pozostaje nam tylko wykonać procedurę. Jak zapewne większość się domyśliła, instalacje będzie dokonywana w maszynie wirtualnej. Jedyną, lecz kluczową różnicą jest umieszczenie dowiązania do fizycznego dysku twardego zamiast pliku z dyskiem wirtualnym. Proste, acz genialne. Poniżej podaję sposób dla dwóch wirtualizerów, które obsługują tą funkcję:

Qemu (tylko *nix)


Numer z dyskiem fizycznym w Qemu jest prosty jak budowa cepa.Wystarczy tylko podmienić jeden parametr i uruchomić jak root:

qemu -hda /dev/sda -cdrom /ścieżka/do/obrazu/iso -m ileś-tamM -boot menu=on

Po wykonaniu tego polecenia, dysk fizyczny zacznie być widoczny w Qemu jako pierwszy dysk twardy. Więcej informacji niżej.

VirtualBox (*nix i Windows)


Tutaj musimy się trochę nagimnastykować. Jako że VBox przyjmuje do maszyn wirtualnych tylko pliki VMDK, musimy wygenerować takowy. Oracle nawet daje taką możliwość w swoich narzędziach, wystarczy wywołać polecenie z uprawnieniami administratora (w Windzie należy najpierw przejść do folderu instalacyjnego VBox'a):

vboxmanage internalcommands createrawvmdk -rawdisk /dev/sda -filename /gdzieś/tam.vmdk # W Windows parametr rawdisk powinien mieć wartość .\\PhysicalDrive0 (czy jakoś tak, poprawcie mnie, jak coś)

Następnie, należy utworzyć nową maszynę z takim plikiem VMDK jako dyskiem i uruchomić z uprawnieniami administratora.

Jest to dosyć "brudna" sztuczka, ale działa, przynajmniej z większością OSów. Korzystam z tego od sierpnia zeszłego roku i, jak na razie tylko raz mi to rozwaliło dysk. Systemy przeze mnie sprawdzone, to:

  • MS-DOS 7.10 i FreeDOS 1.1 - Oba działają, bezbłędnie, w sumie czemu się dziwić
  • Windows 3.11 - 98SE - Tu trzymać się z daleka! Instalatory robią różna dziwne sztuki z "błogosławieniem" partycji FAT i potrafią narobić takiego huku w tablicy partycji, że nawet TestDisk dostaje kota.
  • Windows 2000/XP - Raczej bez problemów, chociaż różnie bywa, mogą niebeścieć po restarcie na "prawdziwy grunt".
  • Windows Vista/7/8 - Luksik, miodzio, zero problemów. Naprawdę!
  • Linuxy - Jak wyżej, sprawdziłem Ubuntu, Archa i Debiana.
  • Haiku - Taa... Działa, tylko trzeba potem bootloader poprawiać.
  • Mac OS X (Retail!) - I tu, definitywnie, dla mnie szok! Działa jak złoto, chociaż trochę wolno się instaluje, ale okazało się to jedyną metodą na OSx86. Niestety, odinstalowałem potem, ze względu na brak sterowników do mojej grafiki.

Proszę mi zgłaszać wszelkie raporty o pomyślnej (bądź nie) instalacji. Jak już mówiłem, to starszych systemów należy zachować rezerwę, ponieważ robią okropny bałagan w partycjach i mogą nawet uszkodzić bieżący system plików (co zdecydowanie do miłych nie należy). Oczywiście należy pamiętać, że po instalacji należy przegrać ponownie bootloader wcześniejszego systemu, najlepiej z płytki lub pendrive'a.

Na koniec dam screena, co by nie było, że jakiś oszust jestem